Dzisiaj to jest moj rekord temperatury ekstremalnej. Rano gdy wyruszyłem do pracy termometr pokazał -19C. I nawet szczególnie nie zmarzłem. Na powrocie był już dosłownie upał tylko -7C. Dla niezorientowanych pisze trase do pracy: Byczyna-Gola-Chróścin-Kol.Bol.Chróścin-Bolesławiec-Podbolesławiec-Kol.Opatów-Szalonka-Łęka Opatowska-Piaski.Niecałe 23km. V max36.25km/h rano bezwietrznie - na powrocie wiatr w plecy i śnieg. Na szosie ubity śnieg i lód.
Zmiana Opon. Tak zwane RWACZE. One najlepiej nadają sie na obecne warunki.
Dziś katorga- brodzenie w śniegu. v max-33.43 temp. -6C na powrocie -8C. Dzisiejszy cel Chróścin - osiągniety choć momentami mialem wątpliwości co to dalszej jazdy.Trasa głównie lasami i polami.Powrót szosą jesli to tak można nazwać.
Dopadało śniegu - nie mogłem się powstrzymać. v max 29.83 temperatura ok -1C lekki wiaterek i padający śnieg. Byczyna-Piaski-Ciecierzyn-Proślice-Brzózka-Polanowice-Byczyna
Cel -moja stara podstawówka w Mroczeniu. I jeszcze do znajomego na kawkę. Byczyna-Ciecierzyn-Janówka-Kuznica-Laski-Mroczeń-Łęka Mroczeńska i powrot ta sama drogą. v max 36.25 Aerodynamika White Devila poprawiona MARS KRZEPI!! i ratuje zycie.
Dzis wyjazd do Bolesławca- znów na skróty -8 km wiecej zrobilem. Przez lasy , łąki i pola. Spotkałem moje przyjaciółki. -1C a gdy wracałem już było -5 lekki wiaterek i co jakiś czas śnieg padał. v max-36.94 I wreszcie wieza w Bolesławcu. Powrót szosą przez Wójcin, Dzietrzkowice, Borek ale czy to była szosa???
Dziś samotny rejs. Byczyna-koło gimnazjum-las piaski-cyranka-ciecierzyn-napoleonka-polanowice-byczyna jakos mnie tak naszło żeby sobie po lasach pohasać. v max 42.70 -5C lekki wiaterek i coś śniegiem przykurzyło.